Senfiliada – Robert Zamorski

senfiliada

Autor Robert Zamorski, ponieważ jest debiutantem, jest mi bliżej nieznany. Natomiast postapokaliptyczny klimat, jaki dominuje w jego utworze kojarzę już znacznie lepiej i są to skojarzenia raczej pozytywne.

Początek opowiadanej historii także nie jest dla mnie zaskoczeniem. Bohater, tytułowy Senfil zostaje wrobiony w morderstwo oraz kradzież cennego artefaktu, po czym wygnany rusza na poszukiwanie winowajcy i odzyskanie skradzionego przedmiotu. Już sam tytuł pierwszego rozdziału „Typowy początek osobliwej historii” jest adekwatny do jego treści. Początek jest typowy – to się zgadza. A czy historia jest osobliwa? Na pewno ma sporo cech zasługujących na miano osobliwych.

Antropomorficzny kot postapokaliptyczny

Po pierwsze bohaterem jest antropomorficzny kot. Bo trzeba wiedzieć, że świat przedstawiony w książce nie jest taki zwyczajnie postapokaliptyczny. Jest to Polska niecałe 2000 lat po nas. Eksperymenty genetyczne pozwoliły obdarzyć zwierzęta rozumem, co wywołało falę kontrowersji natury społecznej, politycznej, religijnej, prawnej…

Znikły gdzieś problemy rasowe. Pojawiły się znacznie bardziej wyraziste różnice gatunkowe. Nie tylko na linii ludzie-zwierzęta, ale też pomiędzy zwierzętami różnych gatunków. Mamy zatem osobliwy świat przedstawiony. To jednak jeszcze nie czyni historii osobliwą. Tak naprawdę mamy do czynienia z klasyczną opowieścią o podróży grupy osób i o poszukiwaniu… Sensu życia. Senfil wraz z żoną (rozumną kocicą) i ludzkim kompanem, mężczyzną na ciele, ale kobietą w duchu (kolejna osobliwość) podróżują przez zdemolowaną Polskę, a napotkane po drodze osoby i wydarzenia, w których biorą udział czynią ich mądrzejszymi etc. Innymi słowy… żadna nowość.

Osobliwy jest sposób opowiedzenia tej przygody. Cała powieść jest przepełniona rozważaniami na tematy filozoficzne. Dialogi pokazują w ciekawy sposób stosunki międzyludzkie (bo przecież konflikty międzygatunkowe są odbiciem postaw ludzi). A zarazem pokazanie ludzi z punktu widzenia kota pozwala spojrzeć z boku na nasz gatunek.

Filozoficzne zagwozdki i kąśliwe wizje

Czytając „Senfiliadę” należy przygotować się na to, że fabuła jest tu pretekstem do takich właśnie rozważań. Jednakże filozoficzne zagwozdki to nie jedyne na co się natykamy. Liczne nawiązania do wszelkiego rodzaju wytworów kultury od Biblii przez baśnie aż do „Mein Kampf” oraz „Inwazji pożeraczy ciał” nieraz wywołają na twarzy czytelników uśmiech. Nierzadko będzie to uśmiech gorzki, bo autor przedstawia bardzo kąśliwe wizje „rozwoju” ludzkości. Postaci pojawiające się w książce są archetypami określonych postaw i charakterów. Moim zdaniem autor poszedł w tę stronę trochę za daleko doprowadzając do utraty krwistości bohaterów. Książka nie została niestety bezbłędnie zredagowana. Co prawda nie sposób znaleźć w niej rażących błędów, ale dialogi są rozpisane tak niejasno, że często trzeba się domyślać, która z postaci wypowiada dane słowa.

Kup książkę Senfiliada za jedyne 27,50 zł.

„Senfiliada” przypadnie do gustu czytelnikom mogącym przymknąć oko na pewne banały, które towarzyszą licznym dywagacjom, bo książka w istocie składa się z dywagacji. Przypadnie do gustu czytelnikom gotowym na to, by powieść smakować powoli. Dlaczego powoli? Ano dlatego, że „Senfiliada” nie wciąga, nie czyta się jej jednym tchem, a zarazem czytanie jej nie sprawia bólu. Nie jest to książka wybitna, ale na pewno ciekawa i jak na debiutanta naprawdę porządnie napisana.

Autorem tekstu jest Wojciech Becla

Senfiliad
Robert Zamorski
Warszawska Firma Wydawnicza

Oprawa: miękka
Rok wydania: 2013
Ilość stron: 310
Cena: 32,00 zł

Lubisz czytać? Najlepsza strona z ebookami w sieci czeka na Ciebie! Wszystkie najciekawsze nowości wydawnicze w jednym miejscu.